10 rzeczy o leczeniu zębów, które powinna wiedzieć każda przyszła mama

leczenie zębów w ciąży

“To ,który to miesiąc?” – przez drzwi dociera do mnie rozmowa, która toczy się między pacjentkami pod drzwiami gabinetu. Poczekalnia w gabinecie stomatologicznym sprzyja nawiązywaniu nowych kontaktów, szczególnie jak traficie na kogoś kto w sytuacji stresowej lubi się wygadać.  -To już końcówka, ósmy… – odpowiada gładząc się po brzuchu przyszła mama, pani Aneta, która za chwilę ma wyznaczoną u mnie wizytę.

-Na prawdę Pani nie wygląda! W ogóle po Pani nic nie widać, nawet że Panią boli ząb! – nie może się nadziwić druga rozmówczyni – w tym momencie moja uwaga przeniosła się w 100% znad wypisywanej karty w stronę dialogu na korytarza. Znam się bowiem z Panią Anetę i jej zębami nieco dłużej. Na ostatniej wizycie sytuacja była w 100% opanowana. Co ją mogło rozboleć? – zaczęłam się zastanawiać.

-Ale mnie wcale nie boli ząb! – w głosie Pani Anety pojawiło się zdziwienie. Przysunęłam się bliżej drzwi, żeby lepiej słyszeć rozmowę – skąd to Pani przyszło do głowy?

– A tak pomyślałam, że jak Pani w ciąży to pewnie Panią musi boleć ząb, bo inaczej czego by Pani tu szukała u dentysty?

-Dzień dobry! Zapraszamy Panią – moja asystentka niechcący zakończyła rozmowę, trochę zbyt wcześnie. Byłam ciekawa jak by się dalej potoczyła i czego nowego bym się dowiedziała. Teraz obstawiam, że padłoby hasło, że w ciąży przecież nie można leczyć zębów albo moje “ulubione”: każda ciąża kosztuje jeden ząb. Na szczęście moja pacjentka nie wierzyła w takie zabobony. W ciąży tak samo pilnowała wizyt kontrolnych jak i przed nią. Wszystkie nowe ubytki naprawiałyśmy na bieżąco. Do tego doszła jeszcze profesjonalna gabinetowa profilaktyka. Jestem pewna, że swoją małą córeczkę Pani Aneta powitała na świecie najpiękniejszym (zdrowym!) uśmiechem.

Całą ta historyjka wzbudziła we mnie pomysł stworzenia małego poradnika stomatologicznego dla przyszłych mam.  Nie każdy dba tak wzorowo o zęby jak Pani Aneta. Kto to wie ile osób wierzy w te paskudne przesądy i tajemnicze połączenie między dzieckiem i jamą ustną mamy! Dziś się rozprawię, ze Wszystkimi plotkami które do mnie dotarły w temacie leczenia zębów w ciąży. Przyjemnej lektury!

10 rzeczy o leczeniu zębów, które powinna wiedzieć każda przyszła mama:

  1. Leczenie zębów w ciąży jest możliwe a w niektórych przypadkach nawet konieczne! Oczywiście są lepsze i gorsze momenty na jego przeprowadzenie, ale to na co chcę Wam zwrócić uwagę, to fakt, że najlepszy czas wizyty u dentysty jest… przed ciążą. Wtedy to właśnie powinno się wykonać pełną diagnostykę rentgenowską, usunąć wszystkie ogniska próchnicy oraz pozbyć się np. ósemek, o których Pan doktor mówił już jakiś czas temu. Warto także wykonać skaling, piaskowanie oraz flouryzację. Z takim przygotowaniem w ciąży czekają Was jedynie przyjemne kontrole. Tak by było idealnie, ale wiadomo jak to w życiu jest. Uznaje się, żę najbezpieczniejszy czas na leczenie zębów to drugi trymestr (23-26 tydzień). Krótkie, mało stresogenne zabiegi można także wykonywać w 3 trymestrze. Jednakże, jeżeli jest taka sytuacja, że cierpicie, że pojawił się ból, że przez zęby nie możecie spać w nocy to niezależnie w którym tygodniu jesteście koniecznie trzeba się pojawić w gabinecie i zrobić porządek. Takie ostre ognisko zapalne może przynieść więcej szkód niż potencjalnie podane leki.
  2. W ciąży można podawać znieczulenie i to się praktykuje, szczególnie gdy zabieg ma być bolesny i stresogenny dla przyszłej mamy. Najbezpieczniejszym środkiem na ten czas jest artykaina.
  3. Kobiety w ciąży mogą mieć leczenie kanałowe. Nieodwracalne choroby miazgi wymagają niezwłocznego przeprowadzenia leczenia endodontycznego, niezależnie od tego czy pacjent jest w ciąży cze nie. Odwlekanie terapii grozi przeniesieniem się stanu zapalnego na tkanki otaczające ząb, a następnie na cały organizm. Taka sytuacja jest niezwykle groźna dla maluszka. Dlatego jeżeli u przyszłej mamy ząb wymaga leczenia kanałowego koniecznie trzeba je przeprowadzić.
  4. W ciążą można wykonać zdjęcie rentgenowskie zęba. Pewnie większość osób to zdziwi, ale przy zachowaniu wszystkich środków bezpieczeństwa przy wykonaniu zdjęcia RTG maluszkowi nic nie grozi. Po pierwsze brzuch mamy osłonięty jest ołowianym fartuchem, po drugie wiązka promieniowania skierowana jest w zupełnie innym kierunku niż brzuch, po trzecie w nowoczesnych sprzętach te dawki są na prawdę niewielkie. Jak niewielkie? Np. wykonanie jednego pantomogramu emituje dawkę promieniowania 10 mikrosivertów – to tyle ile nasze ciało pochłania w ciągu godziny lotu samolotem z tzw. tła (naturalne promieniowanie które dociera do nas z wnętrza ziemi oraz z przestrzeni kosmicznej). Dlaczego zatem przyjęło się, że takie zdjęcia rentgenowskie wykonujemy w ostateczności? Lekarz rezygnuje z badania dla swojego spokoju licząc na to, że przy ewentualnych komplikacjach związanych z ciążą nie będzie miał udowadniać przed sądem, że to nie jego wina.
  5. Krwawiące dziąsła w ciąży to dosyć popularny problem, którego nie należy bagatelizować. Zmiany hormonalne mogą wywołać delikatny przerost dziąseł stąd też może pojawić się krwawienie. Zaniechanie z tego powodu czyszczenia zębów wciąga nas w błędne koło – stan zapalny nasila gromadząca się płytka, krwawienie się powiększa, zęby są niedoczyszczone i mogą ulec demineralizacji. Dlatego też w ciąży nie należy unikać wizyt kontrolnych i regularnie poddawać się profesjonalnym zabiegom profilaktycznym.
  6. Kobiety w ciąży mogą mieć wykonywany skaling. Pozwólcie, że skopiuję fragment swojego wpisu w którym rozwiewam wszelkie mity na temat skalingu (koniecznie tam zajrzyjecie!!!). “…końcówki ultradźwiękowe działają tak samo jak USG wykonywane w ciąży! (…) kobiety ciężarne ze względu na zmiany hormonalne mają tendencję do stanów zapalnych dziąseł i zaniedbywania higieny ze względu na krwawienie. Idzie za tym ponowne odkładanie się kamienia i powstaje takie błędne koło. Kobiety ciężarne wręcz powinny być częściej kontrolowane pod kątem chorób dziąseł i przyzębia, a w razie potrzeby powinny być też leczone. To zdecydowanie zdrowsze dla dziecka niż zaniechanie zabiegu, bo nieleczone zapalenie dziąseł oraz przyzębia mogą prowadzić do porodu przedwczesnego oraz przyczynić się do niskiej masy urodzeniowej dziecka.”
  7. Usuwanie zębów kobietom  w ciąży. Ciąża to nie najlepszy moment na skomplikowane, planowe ekstrakcje połączone z dłutowaniem. Takie atrakcje najlepiej załatwić przed lub po ciąży. Ale jeżeli zaistnieje taka konieczność, to oczywiście zabieg ekstrakcji można przeprowadzić. Podaje się wtedy znieczulenie (patrz pkt. 2) i usuwa problematyczny ząb.
  8. Bezpłatne leczenie kanałowe zębów trzonowych i przedtrzonowych na NFZ po okazaniu karty ciąży to przywilej z którego mogą korzystać  kobiety w ciąży oraz w połogu. (W pozostałych przypadkach NFZ refunduje tylko od kła do kła!) Takich udogodnień dla przyszłych mam jest znacznie więcej. Aby ciężarna ni czekała na swoją wizytę kilka miesięcy powinna mieć ze sobą poza dowodem osobisty zaświadczenie od lekarza o ciąży. Wizyta wtedy zostanie wyznaczona w przeciągu 7 dni.
  9. Wymiotowałaś? Nie myj zębów przynajmniej przez pół godziny. Ten punkt pewnie zdziwi wiele osób, bo przecież po takich nieprzyjemnościach każdy marzy o odświeżeniu. Punkt tak na prawdę nie dotyczy tylko ciężarnych ale wszystkich! Treści pokarmowe zmieszane z kwasem żołądkowym rozpuszczają nasze zęby a ich szorowanie bezpośrednio po wymiotach ściera ich zewnętrzną warstwę. Takie zjawisko to erozja. Aby uniknąć takich powikłań należy po przepłukać jamę ustną obficie wodą i umyć zęby najwcześniej po 30 minutach.
  10. Jedna ciąża “kosztuje” jeden ząb to jeden z największych zabobonów stomatologii. “Po ciąży poleciały mi zęby”, często słyszę takie zdanie z ust pacjentki i od razu zaczyna się we mnie coś gotować. Nie istnieje magiczny kanał pomiędzy macicą mamy a jamą ustną przez który dziecko wysysa z zębów składniki mineralne. Takie problemy to zazwyczaj efekt wielu lat zaniedbań, braku wizyt kontrolnych i nie podjęcia leczenia w odpowiednim czasie. A dorzućmy do tego jeszcze niedostateczną higienę, krwawiące, przerośnięte dziąsła, obfite wymioty i częste przekąski. No i problem gotowy!

To na co chcę jeszcze Wam zwrócić uwagę, chyba bardziej jako mama niż dentysta, to  fakt, że po ciąży nie będziecie miały zbyt wiele czasu na wizyty w gabinecie. Dlatego warto wykorzystać te 40 tygodni na zadbanie o swój piękny uśmiech. A jeszcze lepiej – rozpocząć te 9 miesięcy ze zdrowymi zębami a w ciąży odwiedzać tylko swojego dentystę na przyjemne kontrole.


Drogi czytelniku! Jeżeli spodobał Ci się mój wpis, lub uważasz, że komuś może się przydać, będzie mi bardzo miło jeżeli go polubisz, skomentujesz i/lub podasz dalej. To dla mnie znak, że podoba Ci się moja działalność. Nic tak nie mobilizuje do dalszej pracy jak Twój głos!

Serdecznie zapraszam Cię do polubienia fanpaga na Facebooku – dzięki temu na pewno nie umknie Ci żaden nowy tekst. Nasze codzienne kadry znajdziesz na Instargramie. Zapraszam!

ZapiszZapisz

ZapiszZapisz

  • Paulina Harba

    Pani Karolino! Bardzo ciekawy wpis! Proszę mi powiedzieć, co z usuwaniem plomby z amalgamatem w ciąży oraz w trakcie karmienia piersią, czy można? Pozdrawiam!

    • Matka Dentystka

      Niestety w Polsce nie ma takich wytycznych. Jeżeli akurat w tym okresie jest potrzeba usunięcia takiego wypełnienia należy to zrobić z najwyższą ostrożnością i w jak największej możliwej ochronie (ssaki, ślinociągi, koferdam). Osobiście – o ile nie miałabym noża na gardle taką wymianę odłożyłabym w czasie.

      • Paulina Harba

        Bardzo dziękuję za odpowiedź. Pozdrawiam!

  • fabiana

    Spadałaś mi z nieba tym artykułem . Jestem w pierwszym trymestrze i muszę wybrać się do stomatologa. Odpowiedziałaś na wszystkie dręczące mnie pytania.

    • Matka Dentystka

      Cieszę się, że mogłam pomóc! PS. Podsyłaj wpis brzuchatym koleżankom!!! Pozdrawiam!