Śpiworki, kombinezony i osłonki! Jesienno-zimowy spacerownik doświadczonej mamy

Oj zbieram się do tego wpisu i zbieram. Obiecałam Wam go już dawno, a tu listopad się zaczął a ja dopiero składam pierwsze zdania do wstępu mamy połowę grudnia, a ja wykańczam ostatnie akapity…. To moja czwarta wózkowa zima. Może nie spaceruję z dziećmi w ciągu dnia tak dużo, jak miałam okazję podczas urlopu macierzyńskiego (nadrabiamy w weekendy), za to wyjść musimy codziennie. Czy słońce, czy deszcz, zamieć czy ulewa Czytaj dalej

Jesienne randki oraz o tym jak ogarnąć temperamentne maluchy podczas spaceru

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Jak patrzę na te zdjęcia i porównuję to co się dzieje za oknem, to wierzyć mi się nie chce, że ta piękna, złota jesień już za nami. Rano świat jest najczęściej szaro-biały, a w ciągu dnia słońcu rzadko kiedy udaje się przebić przez warstwę chmur. Zdecydowanie nie jest pogoda, którą lubię i co najgorsze, to dopiero początek krótkich i ciemnych dni. Czytaj dalej

Mountain Buggy Urban Jungle – miejska dżungla to za mało!

Mountain Buggy Urban Junggle kol. Chilli DotCałkowicie nie rozumiem, dlaczego ktoś nazwał ten wózek Urban Jungle. Słowo Urban w nazwie w pierwszej kolejności przywodzi na myśl mknącą po kostce bauma parasolkę. A ten trójkołowiec na pompowanych kołach stworzony jest jak najbardziej do jazdy w terenie. Okrzyknięty został przez wiele wózkomaniaczek wózkiem idealnym, dlatego też postanowiłam go sprawdzić osobiście. Czytaj dalej

Słowo na jesień

Jesień zazwyczaj kojarzyła mi się rozpoczęciem zajęć na uczelni, znowu nadchodziły miesiące kucia, kolokwiów, zaliczeń. Trzeba było rozstać się na dłużej z przyjaciółmi, którzy wyruszali na swoje uczelnie. Ostatnie wakacyjne wrześniowe wyjazdy wyjazdy były podszyte smutkiem, wizja nadchodzących miesięcy mnie dobijała, a deszczowa pogoda tylko potęgowała to uczucie. Czytaj dalej

Bundleme od JJ Cole Colections – nie straszne nam jesienne chłody!

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Tegoroczną jesień wyobrażałam sobie w złocie i słońcu. Ewka swoje pierwsze piesze spacery miała odbywać po ścieżkach przysypanych przyjemnie szeleszczącymi pod krokami liśćmi. Chciałam robić z nią jesienne bukiety, zbierać kasztany i jarzębinę, kolekcjonować te skarby w domu! I nie powiem, zaczęło się całkiem nieźle!  Czytaj dalej