Pierwsze planszówki, czyli co robić z chorym dwulatkiem w domu?

Kolejny tydzień z dwójką dzieci w domu powoli się kończy, a moje zapasy sił do ujarzmienia dwójki skończyły się już dawno. Walczę ile się da, żeby tablet, smartfon, pilot od telewizora jak najrzadziej pojawiały się rękach potomstwa, ale przy tak długim chorowaniu walka jest bardzo nierówna. Na te trudniejsze chwile mam ukryte na regale w dziecięcym pokoju parę skarbów, po które sięgam gdy chcę zająć czymś  na dłużej moją Ewę – gry planszowe dla dwulatka. Czytaj dalej

Całkiem nieżółta łódź podwodna i inne morskie stwory

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

W zasadzie u nas w domu specjalistą od zabawek kąpielowych jest mój mąż i to on powinien pisać tą recenzję. Oczywiście, że zaproponowałam mu autorską rubrykę, ale wyobraźcie sobie, że odmówił! Nie przekonało go nawet, że to ostatni krzyk blogerskiej mody, ani szansa na trafienie za jakieś 50 lat do rankingu Jasona Hunta. No nic, trudno się mówi. To chyba oczywiste, że poradzę sobie sama z opisaniem kilku piankowych puzzli. Czytaj dalej

Czy czuje Pani Czuczu? Czy Czuczu Pani zna?

OLYMPUS DIGITAL CAMERADługie jesienne wieczory. Ciemno od 16-stej, nic tylko zawinąć się w kocyk, zaopatrzyć w kakao i puścić ulubiony serial. Oh wait! To nie ta bajka i chyba poniosła mnie fantazja. Właśnie przybiegła do mnie blond czuprynka z kucykami, i wołając “mamo! mamo!” sprowadziła mnie na ziemię, a dokładnie do poziomu swoich 80 centymetrów wzrostu. Skończyły się czasy turlania po macie i obgryzania czego popadnie. Teraz muszę się trochę nagłowić, co zajmie tą małą istotkę chociaż na 5 minut.

Czytaj dalej

Kid’s Biz Fair

11703055_892041044204352_3291683407081869225_nTo będzie taki szybki wpis z gatunku “nowe inspiracje i obiekty westchnień” 😉 W dniach 26 i 27 sierpnia w warszawskim Centrum Expo XXI odbyły się targi branży dziecięcej Kid’s Biz Fair i oczywiście nie mogło mnie tam zabraknąć. Była to dużo mniejsza impreza w porównaniu z Targami Kids’ Time, ale może dzięki temu, że było bardziej kameralnie, to na spokojnie dało się wszędzie zajrzeć i pogadać. Czytaj dalej

Puzzle WWF

c3385-img_0420Od kiedy pewien dyskont ogłosił loterie narodową z mnóstwem wspaniałych nagród do wygrania mam wrażenie, że ktoś wyprał mi mózg. Nagle zmieniły się moje sklepowe preferencje (no dobra, bliżej mam do Biedry  niż do Lidla, który to pozostaje poza zasięgiem spaceru z wózkiem, a dodam, że Młodzież w wózku za długo nie lubi przebywać). Z okazji loterii zmieniłam dziecku markę pieluch, przestał mnie interesować Rossman, a przy kasie dobieram batoniki (sic!) żeby zaokrąglić rachunek do następnego kuponu. Oczywiście wszystkie moje starania (zdrapania) bez sukcesu. Czytaj dalej