Pokaż kotku co masz w środku, czyli co ma w buzi noworodek

baby-821625_1920Ahhhh noworodki! Ten ich zapach! Te malutkie paluszki, noski, stópki! Te słodkie małe usteczka szukające na oślep maminej piersi. Tak… mogłabym się po prostu gapić godzinami. Kto wie, kiedy mi się poszczęści i zostanę obdarzona najpiękniejszym dziąsłowym uśmiechem pod słońcem?

Wydawać by się mogło, że ta mała buźka różni się od naszej dorosłej jamy ustnej wyłącznie wielkością i zawartością zębów. Nic bardziej mylnego! Dzięki jej specyficznej budowie dziecko ma ułatwione wiele czynności fizjologicznych – chociażby potrafi jednocześnie ssać, połykać i oddychać! Takich udogodnień jest więcej, ale są one przejściowe. Znikają wraz ze wzrostem dziecka, dlatego dziś chciałabym Wam przybliżyć, co takiego wyjątkowego spotkacie w jamie ustnej noworodka i niemowlaka. W przyszłości planuję też przybliżyć Wam, co słychać w  buziach starszych dzieci, ale sami rozumiecie, że u mnie na razie rządzi niemowlak więc to on ma pierwszeństwo.

Zacznijmy od tego – jama ustna noworodka, krtań, gardło odpowiadają za kontakt noworodka z otoczeniem. Bogate unerwienie tej okolicy, oraz liczne bodźce wpływają na ciągły rozwój układu nerwowego i ruchowego. W wyniku tego reakcje na bodźce stają się coraz bardziej precyzyjne, np. po podrażnieniu okolicy ust maluch zamiast obrócić całe ciało (jak to robi początkowo), ograniczy się do napięcia odpowiednich mięśni odpowiedzialnych za jedzenie. Taka to sprytna bestia!

Fenomenalnym zjawiskiem u niemowlaków jest umiejętność jednoczesnego ssania, połykania i oddychania. Dzieci zawdzięczają tą umiejętność krtani, która jest położona wysoko względem jamy ustnej oraz językowi, który zamyka od tyłu jamę ustną poprzez kontakt z podniebieniem miękkim. Jest to dosyć trudny do opisania proces, i w dużym skrócie wygląda tak: żuchwa najpierw się obniża i cofa, towarzyszy jej język, który jak już wspomniałam oddziela jamę ustną od nosowo-gardłowej. Wytwarza się podciśnienie. Następie żuchwa się wysuwa a mleko przesuwa się do brodawki. Dociśnięcie żuchwy i języka do szczęki wyciska pokarm do jam ustnej skąd spływa po bokach języka, do gardła, następnie mija krtań po bokach i trafia do przełyku. I tak w kółko, aż dzidziuś stwierdzi, że starczy (albo uśnie, wiadomo jak to na początku jest).

newborn-753819_1920

Ten “bąbelek” na wardze powstał w wyniku ssania, to całkowicie normalne u dzieci karmionych piersią.

Fachowo dziąsełka u dziecka stomatolodzy nazywają wałami dziąsłowymi. Jak łatwo się doliczyć, niemowlaki mają dwa wały dziąsłowe – górny (w szczęce) i dolny (w żuchwie). Mają one kształt półkoli (to się później zmieni). Wał dolny jest cofnięty względem górnego  – jest to tzw. tyłożuchwie fizjologiczne. Na górnym wale dziąsłowym widać wygórowania odpowiadające zawiązkom mlecznych jedynek i kłów, zanim jednak wyjdą trochę trzeba będzie poczekać.

Wały dziąsłowe początkowo przy największym zbliżeniu mogą się ze sobą nie stykać w odcinku przednim, ale to się zmieni wraz z pojawiającymi się zębami. Może być też tak, że się ze sobą całkowicie schodzą – jest to także norma. Gdy zaś żuchwa nie pracuje i mięśnie są rozluźnione, wały dziąsłowe oddalają są od siebie, a wtedy szparę pomiędzy nimi wypełnia język.

Wędzidełka – to takie włókniste błonki pokryte błoną śluzową, łączące wargę górną oraz dolną z analogicznymi wałami dziąsłowymi. Ponieważ buzia jest nieuzębiona, może się wydawać, że wędzidełko wargi górnej jest za długie, bo kończy się na samym szczycie wału. Nie znaczy to jednak od razu, że trzeba je będzie podcinać, to się okaże dopiero za jakiś czas jak pojawią się zęby. Wędzidełko wargi dolnej jest słabiej zaznaczone. Pod językiem znajduje się wędzidełko języka. Gdy jest zbyt krótkie może zakłócać proces ssania, a następnie żucia, połykania oraz mówienia. W takich przypadkach należy je podciąć chirurgicznie.

U maluchów karmionych piersią na tkankach miękkich pojawiają się swojego rodzaju “uszczelki” poprawiające przyssanie podczas jedzenia. Umieszczone są m.in. na podniebieniu, policzkach oraz wargach. Pojawiają się one kilka dni po urodzeniu i u dzieci karmionych piersią mogą przetrwać do ok.1-szego roku życia.  Są to m.in. poduszeczki wargowe, kosmki wargowe i policzkowe, fałdy dziąsłowe na wałach dziąsłowych oraz kilka innych struktur. Trzeba też wiedzieć, że sam proces ssania odgrywa bardzo ważną rolę w prawidłowym kształtowaniu jamy ustnej, rozwoju stawów skroniowo żuchwowych oraz wzrostu kości twarzy. Np. w wyniku rozwoju kości budujących podniebienie, powiększa się jama nosowa oraz zatoki przynosowe, a dzięki wysuwającym żuchwę ruchom podczas naturalnego karmienia, likwiduje się wspomniane już fizjologiczne tyłożuchwie.

W skrócie tak wygląda prawidłowa anatomia jamy ustnej podczas okresu bezzębia niemowlęcego. Teraz gdy Wasze maluchy będą szeroko zieeeeewać, będziecie mogli z większą świadomością się przypatrzyć co tam w środku widać. Pamiętajcie tylko o tym, że nawet jeśli dziecko nie ma jeszcze ząbków, to wcale Was to nie zwalnia z obowiązku dbania o higienę jamy ustnej. A o tym, jak to robić przeczytacie m.in. TU .