Proste dekoracje wielkanocne, które zrobisz z małym dzieckiem!

Sytuacja powoli się klaruje – ku mojej radości. Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazuje na to, że Ewa lubi prace plastyczne, czyli wrodziła się we mnie! 1:0 dla matki! Coraz śmielej zaczynamy wspólnie coś tworzyć, w ruch poszły farby, plasteliny, klej i kolorowy papier. Kredki,kolorowanki i naklejki to nasza codzienność! Nie można było nie wykorzystać tych zainteresowań do stworzenia kilku prostych dekoracji wielkanocnych, które zawieziemy dziadkom w prezencie od zajączka. Żeby nie było – w nasze plastyczne prace angażuje się także Mikołaj! A ojciec przeciera oczy ze zdumienia, że jego dzieci w ogóle mogę mieć frajdę z machania kredkami. Zabawy jest przy tym nie mało, a efekty naszej pracy są bezcenne! Sami zobaczcie co wyszło spod naszych rąk w ostatnim tygodniu. Od razu ostrzegam, że była to produkcja masowa 🙂

Wielkanocne zawieszki z masy solnej

Od razu Wam się przyznam, że to nasze pierwsze doświadczenia z masą solną, ale na pewno nie ostatnie! Mamy kilka małych błędów na koncie, ale zaraz Wam napiszę jak ich uniknąć. Zacznijmy od przepisu! Na naszą, wcale nie małą, porcję masy zużyłam po pół szklanki soli oraz mąki. Zmieszałam to z ok 1/4 szklanki wody w pokojowej temperaturze. W podstawowym przepisie mąka jest pszenna, ja natomiast użyłam ziemniaczanej, dzięki czemu masa jest bielsza. Przesadziłam jednak z proporcją, to był mój pierwszy błąd. Optymalnie byłoby zmieszać mąki pół na pół. Po zarobieniu masy, jeżeli od razu nie zabieracie się do pracy, warto ją schować do pojemniczka, żeby zbyt szybko nie wyschła. Mimo niewielkich potknięć zabawa była bardzo udana – jajeczkowe zawieszki zawieziemy do babci, żeby przyozdobić nim wiosenne gałązki.

Najdłuższym etapem było wypiekanie, trwało około 3 godzin. Zaczynamy od niewielkiej temperatury ok 60 stopni, przez 30 minut. Następnie stopniowo zwiększamy temperaturę średnio o 20 stopni co 30 minut. Przy wypiekaniu sugerowałam się poradami ze strony masa-solna.pl gdzie też Was odsyłam 🙂

Kolorowe pisanki

To zdecydowanie mój ulubiony projekt, ponieważ w bardzo prosty sposób można uzyskać piękny efekt. Tak, nawet jak ktoś ma dwie lewe ręce, to sobie z tym poradzi 🙂 Na kartce papieru z narysowanym jajeczkiem dziecko nakleja przygotowane paski papieru kolorowego. Następnie obrazek przykrywamy białą tekturką, w której wycięte jest identycznego kształtu jajko, jak to z dolnego obrazka.  Wierzchnią tekturkę można podkleić. Prawda, że bardzo ładny efekt?!? My zrobiliśmy dwa obrazki, w pierwszym “żółtym” pomagał mi Mikołaj. Ten drugi folkowy Ewunia robiła z tatą. Który Wam się bardziej podoba? 😀

Słodkie króliczki

Czyli coś dla małych amatorów farby i malowania palcami. Sami zobaczcie w jak prosty sposób można zrobić pamiątkowy, kolorowy odcisk dłoni dziecka, a potem za pomocą mazaka przekształcić go na króliczka! Praktyczna porada – dłoń do odciskania króliczka malujemy bez kciuka! A gdyby tak akcję powtórzyć to co roku, to powstanie bezcenne zestawienie! Mikołaj wyjątkowo się wzbraniał przed dotknięciem farb, także go nie zmuszałam. Za to Ewka po wykonaniu odcisków malowała sobie dalej w najlepsze.

EZPZ Play Mat

Przy okazji tworzenia naszych prac plastycznych testowaliśmy Play Mat od EZPZ. Pisałam Wam o tej marce niecały rok temu, przy okazji recenzji Happy Mat. Obecnie w sprzedaży pojawiły się nowe modele oraz kolory mat- nie mogłam sobie odmówić wypróbowania ich w akcji.

Play Mat została stworzona właśnie z myślą o małych artystach i meblach, które mogą ucierpieć w wyniku ich działalności, ale bez stresu można jej także użyć w swojej kuchni do serwowania posiłków. Tak jak w innych modelach EZPZ silikonowa powierzchnia przysysa się do blatu co zapobiega przypadkowemu (lub celowemu, nigdy nie wiadomo co dziecko właśnie wymyśliło) zrzuceniu.

Prace plastyczne które wykonywaliśmy były proste, ale mimo to pozwoliły przetestować matę w każdą stronę. Zarabialiśmy i WYPIEKALIŚMY na niej masę solną! Tak, dobrze widzieliście na zdjęciach, nasza EZPZ temperatury się nie boi i dzielnie zniosła pobyt w piekarniku (silikon z którego jest wykonana można wygrzewać do 175 stopni). Wysmarowaliśmy ją także klejem i ubrudziliśmy farbami. Po zabawie Play Mat lądowała w zmywarce, zgodnie z hasłem marki: les mess, more fun! Jeden cykl w maszynie i już była gotowa do dalszej zabawy.

Mata do zabawy od EZPZ ma nieznacznie większe wymiary od tej do jedzenia. Z jednej strony to dobrze bo chroni przed zabrudzeniem większą powierzchnię i mieści się na niej format A4.  Z drugiej to trochę utrudnia jej ustawienie w zmywarce, ale metodą prób i błędów pewnie w końcu uda Wam się ją jakoś tam zainstalować.

Play Mat zdecydowanie się sprawdziła u naszej małej artystki. Ewa ma w ładny sposób wydzieloną powierzchnię do zabaw plastycznych (nie dorobiliśmy się jeszcze biurka), na której zazwyczaj się mieści 😉 W kwiatku z przegródkami przechowuje najczęściej kredki z których aktualnie korzysta, albo naklejki, które cieszą się u nas niemałą popularnością. Sporadycznie mata zmienia się w paletę malarską. Widzę, że Play Mat będzie miała u nas kolorową przyszłość pełną koralików, klocków i innych twórczych drobiazgów.

EZPZ Play Mat dostępna jest w dwóch kolorach – miętowym oraz żółtym. Jej koszt to ok 109 zł, znajdziecie ją w moim ulubionym sklepie internetowym. Cenię sobie ją za praktyczność, łatwość czyszczenia oraz design. Jeżeli macie w domu, tak jak ja, małego artystę, to też ją pokochacie. A wracając do naszych wielkanocnych dekoracji – zdradźcie koniecznie co Wam się najbardziej spodobało!